Mitsubishi Carisma

Nie zawsze warto ufać pierwszemu wrażeniu. Zdarza się, że wsiadamy do nowego samochodu i czujemy się tak, jakby został zrobiony na naszą miarę. I wtedy wiadomo, że jest nasz, nawet je­żeli chwilowo nas na niego nie stać. Bywa jed­nak, że do jakiegoś auta zupełnie nie mamy ser­ca. W żaden sposób nie możemy się do niego dopasować. W moim przypadku tak było z Mit­subishi Carismą.

Mitsubishi-CarismaDobrodziejstwo testowania samochodów po­lega na tym, że można do takiego auta przymie­rzać się nieco dłużej, a co za tym idzie, poznać jego walory i zdecydowanie słabe strony. Dzięki temu możemy potem opisać konkretny model i dać naszym Czytelnikom trochę więcej infor­macji, niż mogliby zdobyć w salonie decydując się na zakup takiego samochodu. A warto nie­którym autom przyjrzeć się wnikliwiej. Z pozo­ru przeciętne – nawet te wysokiej klasy – przy bliższym poznaniu znacznie zyskują.

Mitsubishi Carismę dostaliśmy do testowania na tydzień. Przy pierwszym kontakcie poczułam się rozczarowana. To, co słyszałam i czytałam wcześniej na temat tego samochodu, nastawiło mnie doń być może zbyt przychylnie, może zbyt wiele oczekiwałam. Od początku nie mogłam się wczuć w to auto. Siedziało się jakoś nie tak. Po dwóch dniach okazało się, że siedzenia są całkiem wygodne i można je tak ustawić, że na­wet przy dłuższym podróżowaniu nie czuje się zmęczenia i łupania w plecach.

Każdy kolejny dzień jeżdżenia Carismą był zaskoczeniem. W magiczny wręcz sposób dosto­sowywała się do kierowcy. Ergonomicznie rozplanowana deska rozdzielcza nie sprawiała żad­nych kłopotów przy korzystaniu z poszczegól­nych przełączników. Dźwignia zmiany biegów działała lekko. Nie mieli powodów do narzekań również pasażerowie z tyłu. Jest tam dość miej­sca, by wygodnie siedzieć ze swobodnie ustawionymi nogami, nawet przy odsuniętych przednich fotelach.

Pojemność bagażnika w wersji sedan, taką jeździliśmy, jest standardowa dla tego typu sa­mochodów i wynosi 480 litrów. Hatchback ma bagażnik o 50 dcm3 mniejszy.

Najprzyjemniejszym zaskoczeniem był silnik. Przy pojemności skokowej 1.6 moc 90 KM nie jest zaskakująca. Jednakże „konie” te sprawiają wrażenie wyjątkowo wypasionych, bo w porów­naniu do niektórych porównywalnych jednostek napędowych, ten silnik zdaje się być mocniejszy. Jest to zapewne złudne, warto jednak takie wra­żenia odnotować.

Imacon Color ScannerMaksymalna prędkość, z jaką można po­dróżować Carismą z tym silnikiem, wynosi 180 kilometrów na godzinę. Nawet przy takiej szybkości auto dobrze się prowadzi, pod wa­runkiem jednakże, że droga nie jest usiana dziurami i koleinami, ale mam nadzieję, że w takich warunkach nikt rozsądny nie testo­wałby maksymalnych możliwości żadnego sa­mochodu.

Na uzyskanie prędkości 100 km/h potrze­bujemy 11,9 sekundy. Dla przyspieszenia od 80 do 120 kilometrów, jadąc na piątym bie­gu, wartość ta wzrasta do 16,4 sekund.

Zużycie paliwa przy prędkości podróżnej 120 kilometrów na godzinę nie przekracza 6,7 litra na 100 kilometrów. Jadąc 90 km/h może­my je obniżyć do 5,2 litra. Niestety, po włącze­niu się do ruchu miejskiego samochód staje się bardziej żarłoczny i na pokonanie takiego dy­stansu potrzebuje aż 8,5 litra. Na szczęście ma 60-litrowy zbiornik paliwa, co nawet przy cią­głym jeżdżeniu po mieście pozwala na niezbyt częste odwiedzanie stacji benzynowych.

Po tygodniowym jeżdżeniu tym samocho­dem miałam już tylko jeden problem – trzeba się z nim rozstać. Nigdy jeszcze nie miałam tak dalekich od siebie odczuć przy rozpoczęciu i zakończeniu testu. Jakbym miała do czynie­nia z dwoma różnymi samochodami. Myślę, że warto wziąć powyższe rozważania pod uwagę

kiedy zamierza się kupić jakikolwiek samochód, a jedynym z nim kontak­tem jest kilkuminutowe posiedzenie za kierowni­cą w salonie sprzedaży.

Kilka tygodni temu odbyła się polska pre­miera nowej Carismy 1.8 GDI, która zadebiu­towała podczas ubiegło­rocznego Salonu Samo­chodowego we Frank­furcie. Na naszym rynku auto to jest dostęp­ne w ramach tegorocznego kontyngentu bez­cłowego. Cena – w zależności od wyposażenia – waha się w granicach od 36.500 do 43.500 DM.

Mitsubishi Carisma A1Silnik GDI łączy walory jednostki napędo­wej benzynowej i silnika wysokoprężnego. Jest pierwszą na świecie produkowaną seryjnie jed­nostką, która zmniejszając o 20 procent zuży­cie paliwa, o tę samą wartość redukuje emisję toksycznych spalin, równocześnie o 10 procent podwyższając moc. Podczas testów przeprowa­dzonych pod nadzorem specjalistów z AD AC sprawdzono te parametry i okazało się, że średnie zużycie paliwa na 100 kilometrów na dystansie 6429 km było rewelacyjnie niskie – 4,83 1.

Silnik GDI ma zdolność pracy w dwóch trybach zależ­nie od potrzeb. Przy spokojnej jeździe, gdy nie potrzebna jest duża moc, działa w trybie pra­cy na ubogą mieszankę benzynowo-powietrzną. W momen­cie przyspieszania lub jazdy z większą prędkością, automa­tycznie zaczyna działać w try­bie pracy silnika o podwyższo­nej mocy.

W nowym silniku zastoso­wano również nowy rodzaj ka­talizatora, zaprojektowany specjalnie dla oczyszczania spalin powstałych w wyniku pracy silnika na ubogą mie­szankę.

Dzięki swojej elastyczności silnik GDI może być stosowa­ny w różnego rodzaju pojaz­dach, od samochodów rodzinnych po auta sportowe. Mitsubishi zamierza w przyszłości wyposażyć w ten silnik wszystkie swoje mode­le.

Comments on this entry are closed.